Nie ma podziału na to, co kobiece, i to, co męskie. Nie ma w tym opisie jakiegokolwiek podziału na role i zadania. Nie wynika z niego, że kobieta ma się zająć rodzeniem dzieci, a mężczyzna uprawą ziemi. Jest jedność i oboje są za to Boże wezwanie w równym stopniu odpowiedzialni i oboje są do realizowania go zaproszeni.
Dziś jako dorosły grzeszę sobie tak codziennie, bez opamietania. Nic się nie zmieniłem od tamtego czasu. Jeśli patrzenie na kobiety jest grzechem, to znaczy, że kobieta to jeden wielki GRZECH. No i widzicie co dało nam chrześcijaństwo. Najpieknieje zjawisko jakie znam - GRZECH. Cudowny GRZECH (hehehe).
Okazało się, że oczywiście seks małżeński bez zabezpieczenia, niezależnie od tego, w jakiej pozycji uprawiają go mąż i żona, nie jest w żadnym wypadku grzechem. Poza tym nie ma przeciwwskazań, aby fantazjować o swojej żonie, lub mężu, lub stroić się w sypialni w sensualną bieliznę. Nie trzeba się spowiadać również z
. Więcej wierszy na temat: Miłość « poprzedni następny » Jak małe dziecko znajduję pociechę w twoich ramionach, gasząc tam pragnienie. Ciesząc miłością nazwaną gdzieś grzechem, która w nas każdym, w sercu na dnie drzemie. I czasem budzi tęsknotą zrodzona, za tym co było, a co zapomniane. Wierząc, że miłość każdy grzech pokona, bo nim nie może przecież być kochanie. Napisany: 2012-10-30 Dodano: 2012-11-07 00:01:05 Ten wiersz przeczytano 1980 razy Oddanych głosów: 70 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »
Przeczytane, polecaneIntryg w tej książce nie brakuje. Jest sprawa śledztwa prowadzonego przez Łukasza i jego współpracowników. Jest ta związana z niejasną, pełną mrocznych sekretów przeszłością Justyny. A jakby tego było mało, dochodzi jeszcze teraźniejszy wątek niejasnych interesów w pracy Justyny. Więcej... Mam szczerą nadzieję, że po tę powieść sięgną jacyś nasi filmowcy i zrobią z niej doskonały hit do kina. Aż się prosi. Dosyć już martyrologicznych gniotów, na które siłą zagania się dzieci w szkołach. Prosimy o Zdumiewający jest język, którym napisana jest ta książka. Momentami znowu przypominający peerelowskie kryminały, momentami fragmenty z ulotek reklamowych. Czasem autor zaskoczy nas niecodziennym zastosowaniem jakiegoś słowa w nieprzynależnym mu znaczeniu. Wszyscy mówią pełnymi zdaniami, starannie doprecyzowują to, co mają na myśli, tak samo też postępuje autor, który nie unika wskazywania na intencje swoich postaci, podpowiadając nam np. że właśnie Z każdą kolejną stroną nabierałam pewności, że z tej książki powstałby pierwszorzędny, doskonały film. Czy mogłoby ją kupić Hollywood i przerobić na wyjątkowy (tak samo wyjątkowy jak książka) film? Więcej... Kocham tę książkę. Śmiałam się, płakałam, przejmowałam wydarzeniami z życia kolejnych bohaterów. Dlaczego się śmiałam? Bo Izabela Pietrzyk ma tą wyjątkową zdolność do barwnych, celnych dialogów, przezabawnych komentarzy i ripost, które wygłaszają bohaterki jej książki. Więcej... Cenię sobie tę powieść przede wszystkim za to, że - w przeciwieństwie do innych, schematycznych romansów - bohaterowie nie mają lat dwudziestu, maksymalnie trzydziestu. Timmie ma 46 lat, Jean – Charles jest już po pięćdziesiątce. I bardzo dobrze! Więcej...Czytając takie książki, aż marzy się, żeby zobaczyć je przełożone na deski teatru. Byłby murowany hit, w przeróżnych grupach demograficznych. Większość tej małej książeczki zajmują doskonale napisane dialogi oraz interakcje bohaterek i mężczyzn obecnych w ich w swoim fachu scenarzystka Agnieszka Krakowiak-Kondracka wie, jak napisać powieść dla powszechnego (w dobrym sensie tego słowa) czytelnika, spragnionego pocieszenia, rozrywki i przyjemności literackiej. Jest w tym temacie doskonała. Więcej... Ta historia urodziła się w głowie bardzo młodej autorki, trudno jest więc oczekiwać dorosłej, emocjonalnie głębszej powieści. Milena Malek ma 14 lat pewnie w jej słowach lepiej odnajdą się jej Maryli nie da się nie lubić. Celne uwagi, błyskotliwe spostrzeżenia i typowe, impulsywne kobiece zachowania sprawiają, że z kobietą z łatwością utożsamią się czytelniczki, albo też uznają ją za swoją najlepszą przyjaciółkę. Jedno albo drugie, innej opcji nie brutalnie opisuje kolejne miesiące życia. Odnalezienie zwłok najbliższych, niektórych nawet kilka miesięcy po fali. Wartę rodziny, przerażonej (całkiem słusznie), że Sonali będzie chciała targnąć się na swoje życie. Więcej... Samej autorce z pewnością trudno jest odmówić wnikliwych przemyśleń, refleksji na temat straty, tak wielkiej, że życie wydaje się mieć zupełnie inny, być może nawet skończony wymiar. Jak wielka musi być strata całego świata i wszelkiego oparcia, jakie znamy w życiu? Więcej... Ta książka jest odmienna od tego, do czego przyzwyczaił nas Billingham. Nie ma tutaj idealnego detektywa. Nie ma idealnego śledztwa, nie ma wyjątkowo intuicyjnego detektywa. Jest też znacznie mniej depresyjnie. Więcej... Nie ma chyba takiego czytelnika na świecie, który nie będzie w stanie przewidzieć końca tej powieści. Po prostu nie ma. Wszyscy, a może raczej wszystkie wiemy, że całość prowadzi do nieuchronnego happy endu, poprzedzanego rozwijającym się powoli romansem głównych Rzecz zaczyna się dosyć niewinnie, w początkach Nowego Jorku. Włamywacz Peter Lake zakochuje się z wzajemnością w umierającej na gruźlicę i bardzo zamożnej Beverly. Nowym Jorkiem rządzą gangi, a przywódca jednego z nich usiłuje zabić Petera Lake’a. Więcej... Preston i Child znów posyłają agenta Pendergasta na spotkanie ze śmiercią. Pewnego wieczoru na progu ktoś porzuca ciało Albana - jego syna i równocześnie najgroźniejszego przeciwnika. W brzuchu zabitego znaleziony zostaje niezwykły błękitny turkus... Czy dawno zapomniany sekret z przeszłości zniszczy życie agenta? „Błękitny labirynt” to nowy thriller Douglasa Prestona i Lincolna Childa, który ukazał się 3 czerwca nakładem Wydawnictwa Burda jest kobietą szczęśliwą. Spełnia się w zawodzie, ma wspaniałą rodzinę i wielu przyjaciół. Jednak pewnego razu znajduje fotografię, która przypomina jej o nieszczęśliwej miłości. Wracają nie tylko wspomnienia – wkrótce w jej życiu zjawia się On… Czy warto dać szansę, szczególnie gdy na jaw wychodzi skrywany przez Marco sekret? Najnowszy romans Samanty Young „Ostatnia szansa” ukaże się 18 lutego br. nakładem Wydawnictwa Burda Książki. Wiedzieliście, kto to jest Manu Chao? Ja nie wiedziałam do czasu, kiedy w moje ręce trafiła ta szalona, surrealistyczna autobiografia. Ale nigdy nie jest za późno, żeby się douczyć. Witamy w życiu kompozytora i wykonawcy muzyki folk i latynoskiej. I zapraszamy do jednej z najbardziej szalonych książek w życiu. Książki Rain są bardzo popularne na całym świecie. Podejrzewam, że na listach wielbicieli znajdzie się więcej kobiet, które bardziej utożsamią się z bohaterką. Ale każdy wielbiciel wampirów powinien czuć się w miarę usatysfakcjonowany. Rewolucji nie ma. Ale przyjemność na pewno. Kolejna część niesamowitego cyklu „Świadkowie. Zapomniane głosy”. Nic tak nie opowiada historii jak jej świadkowie. Całość wciąga jak najlepsza powieść.
Kluczem do zrozumienia aktualnej nauki Kościoła o roli kobiety, a także sprawiedliwości społecznej, jest słowo „dyskryminacja”. A tego słowa Polki raczej nie lubią tym [2018 -przyp. red.] roku obchodzimy setną rocznicę otrzymania przez Polki praw wyborczych. 28 listopada 1918 roku na mocy dekretu Józefa Piłsudskiego wszystkie kobiety, które ukończyły 21 lat, zyskały prawo do głosowania na kandydatów do parlamentu (prawo czynne) i kandydowania do niego (prawo bierne). W ten sposób dyskryminacja kobiet na płaszczyźnie wyborczej zakończyła się w Polsce jako jednym z pierwszych krajów styczniu 1919 roku do Sejmu wybrano 8 kobiet. Polki stały się pełnoprawnymi obywatelkami wraz z odzyskaniem niepodległości, wcześniej niż Amerykanki czy Francuzki. Doceniono ich wkład w powstanie państwa, ale był to też czas licznych zmian społecznych. W krajach zachodnich rozpoczął je w 2. połowie XIX wieku ruch emancypantek. Czy możemy ten proces równania szans uznać za zakończony?Czytaj także:Czy idealna katoliczka musi uznawać wyższość mężczyzn?Dyskryminacja kobiet na rynku pracyZ okazji 8 marca Eurostat, czyli Urząd Statystyczny Unii Europejskiej, podał dane dotyczące różnic w średnich zarobkach brutto za godzinę dla kobiet i mężczyzn w poszczególnych krajach w 2016 roku. Polska znalazła się w ogonie niechlubnego zestawienia z różnicą na korzyść mężczyzn na poziomie 7,2 proc. Lepiej jest tylko w Belgii, Luksemburgu, Włoszech i „podium” w skali nierówności znajdują się Estonia (25,3 proc.), Czechy (21,8 proc.) i Niemcy (21,5 proc.). Czwarta jest Wielka Brytania (21,0 proc.), ósma Francja (17,4 proc). Na głowę bijemy też np. Holandię (15,6 proc.) czy Danię (15,0 proc), choć one i tak mają lepsze wskaźniki niż średnia UE, która wynosi 16,2 danych opublikowanych w październiku 2017 przez Eurostat i Główny Urząd Statystyczny, godzinowe wynagrodzenie Polek wynosi o 7,7 proc. mniej niż Polaków, co nie zmienia naszej pozycji w rankingu. Jest – z pozoru – przytoczyć bardziej szczegółowe analizy dot. różnic zarobków (GUS publikuje raport co 2 lata), sytuacja nie byłaby już tak różowa. Z licznych badań wiemy, że kobiety bywają dyskryminowane przy przyjmowaniu do pracy, o kilka lat dłużej czekają na awans, jest ich mniej w kadrach kierowniczych, często pracują w niżej opłacanych, sfeminizowanych zawodach, mają niższe emerytury są natomiast dość przedsiębiorcze. Zaraz po transformacji ustrojowej wywindowały nasz kraj na 3 miejsce w rankingu odsetka kobiet prowadzących małe i średnie przedsiębiorstwa. W latach 1990-1997 przed nami były tylko USA i Kanada (dane za: World Bank, OECD i GUS). Tam, gdzie są wielkie pieniądze, ogromny biznes i spektakularne sukcesy, pozostają jednak rodzynkami. Motorem ich przedsiębiorczości jest ucieczka przed bezrobociem lub chęć połączenia pracy zawodowej z pracą w domu. Własna firma to ryzyko, ale daje elastyczny czas nie lubią słowa „dyskryminacja”Nieszczęściem polskiej debaty o prawach kobiet jest jej ideologizacja. Po 1989 roku uaktywnił się w Polsce spóźniony o kilka dekad ruch feministyczny. Powstał on w reakcji na postulaty zmiany postkomunistycznej ustawy dopuszczającej aborcję „na życzenie”. Zanim zabiegane kobiety zdążyły się odnaleźć w nowej rzeczywistości i zdefiniować swoje problemy, opisać doświadczenia i je wyrazić, wpadły między młot a konserwatyści, jak i postępowe feministki – teoretycznie wyedukowane na zachodnich uniwersytetach w dziedzinie gender studies – wiedzą, co jest dla kobiet najlepsze. Po wojnie o prawo do aborcji nadeszła kolejna, o gender, choć mało kto wie, czym ono jest. Swoje zrobiła lewicowa nowomowa. Określenia takie jak „gender”, „seksizm”, „równy status”, „prawa reprodukcyjne”, „parytet”, „patriarchat”, „szklany sufit” itd. skutecznie blokują jakąkolwiek wymianę rzeczowych argumentów. Druga strona uparła się za to po rycersku bronić niewiast przez złymi wpływami, jakby były głuche, nieme i mdlały z emocji na widok pewnych siebie, lewicowych liderek wyzwolenia. Blokadą jest też piętno niekobiecej feministki, bo etykietkę dostaje się na wstępie za pytanie o lat śledzę debatę na temat kobiet, najpierw jako studentka, potem naukowiec, a wreszcie jako dziennikarka. Z obserwacji tej wynikają 3 refleksje. Pierwsza – to nie szklany sufit jest dla polskich kobiet problemem, bo te, które chcą, potrafią go przebić. Są silne jak ich matki i babki, za to lepiej wykształcone i przekonane do partnerstwa. Kłopotem jest „szklana ściana” – brak merytorycznej debaty o ich konkretnych – Polki nie lubią używać słowa „dyskryminacja”, bo pakuje je ono w rolę ofiary ojca, męża, syna lub pracodawcy. Przez wieki były dzielne, jako Matki Polki pod zaborami, a potem zaradne i silne za komuny. Nawet feministki to wiedzą, bo ukuły określenie „menedżerski matriarchat”, które opisuje sytuację niewiast w PRL-u. Kobiety chodziły na „polowania” do sklepów z pustymi półkami, żeby było co jeść. Wtedy żywność była limitowana, „na kartki”. Ratowały domowy budżet, pracując na pełnych etatach – rzecz nieznana „siostrom” na Zachodzie w tych czasach, one to musiały wywalczyć. Łączyły pracę i życie rodzinne, a nikt im nie pomagał. Teraz mają się przyznać, że jest im źle i sobie nie radzą?Czytaj także:Co papież Franciszek myśli o kobietach? Dyskusja wokół głośnej książkiDyskryminacja kobiet jest grzechemPo trzecie, co dotyczy katoliczek, wiele z nich nie zna nauczania Kościoła na swój własny temat. Zmieniło się ono zasadniczo po Soborze Watykańskim II. Pokazuje to choćby medialna dyskusja sprzed roku [2017 r. – przyp. red.] o posłuszeństwie kobiety, jakie rzekomo Kościół adhortacji Mulieris dignitatem z 1988 roku Jan Paweł II kilkukrotnie pisze, że słowa św. Pawła z Nowego Testamentu należy czytać jako nakaz wzajemnego posłuszeństwa małżonków wobec siebie, a nie jednej strony. A sprzeciw kobiet wobec nadużywania władzy przez mężczyzn jest słuszny, choć walka nie może się kończyć utratą kobiecych do zrozumienia aktualnej nauki Kościoła o roli kobiety, a także sprawiedliwości społecznej, jest właśnie słowo „dyskryminacja”. To termin fachowy, neutralny światopoglądowo. Sobór Watykański II uznał dyskryminację kobiet za grzech; skutek grzechu pierworodnego. Słowa z Księgi Rodzaju o tym, że mężczyzna będzie… panował nad niewiastą, nie są planem Boga, lecz konsekwencją pychy „dyskryminacja” pojawia się w wielu kościelnych dokumentach, począwszy od Konstytucji Gaudium et spes:Wszelka jednak dyskryminacja w zakresie fundamentalnych praw osobowych, czy to społeczna, czy kulturalna, czy z powodu płci, rasy, koloru skóry, pozycji społecznej, języka czy religii powinna być przezwyciężona i zlikwidowana jako sprzeczna z zamysłem Paweł II w Christifideles Laici pisał:W sytuacji, w której kobieta musi znosić rozmaite formy dyskryminacji i godzić się na zajmowanie marginesowych pozycji tylko dlatego, że jest kobietą, istnieje pilna potrzeba obrony i promocji osobowej godności kobiety, a więc jej równości wobec mężczyzny. (…) Jest to zadanie wszystkich członków Kościoła i społeczeństwa, ale w szczególny sposób samych kobiet; one muszą się tu czuć zaangażowane i powołane do działania w pierwszej kobiety chcą się bronić przed dyskryminacją? Czy uznają to jednak za przejaw egoizmu?Czytaj także:Czy katoliczka może być feministką? Jan Paweł II przekonywał, że takKłopot z podręcznikami do Katolickiej Nauki SpołecznejProblem badania dyskryminacji kobiet leży w gestii Katolickiej Nauki Społecznej. W Słowniku KNS (pod redakcją ks. prof. dr. hab. W. Piwowarskiego), w definicji dyskryminacji czytamy: „Źródłem wszelkiej dyskryminacji jest egoizm indywidualny lub grupowy, prowadzący do ustalenia takiej struktury zależności pomiędzy jednostkami i grupami, która daje przewagę jednych nad drugimi z punktu widzenia życiowych szans”.Przeanalizowałam 7 polskich podręczników do KNS, szukając w nich wiedzy na ten temat. Katolicka Nauka Społeczna jest przedmiotem obowiązkowym w seminariach, kończy się egzaminem. Uczą się jej studenci katolickich uczelni. W 2007 roku ukazała się pokonferencyjna książka autorstwa badaczy KNS Dyskryminacja jako nowa kwestia społeczna, której jednym z redaktorów był bp Józef Kupny. Mimo tego nie jest to rzecz poruszana w podręcznikach. Odkryłam za to w programie nauczania (podręczniki muszą być z nim zgodne…) tezy, które budzą wg nich: kobieta jest z natury alterocentryczna. Charakter kobiet wyróżniać mają 3 cechy: 1. Chęć bezinteresownego poświęcenia 2. Emocjonalność 3. Potrzeba matkowania. Dlatego powinny zająć się sferą prywatną, pracując ewentualnie w zawodach takich jak sekretarka, księgowa, w pracy opiekuńczej, wychowawczej lub biurowej. Powinny być też ukierunkowane na pomoc (jednostronną) mężczyźnie, który (sic!) jest z natury egoistą: „Egocentryzm mężczyzny dysponuje go do wykonywania czynności zewnątrzdomowych […]” [K. K. Bełch Katolicka Nauka społeczna, 2017, s. 203]. Czyli to, że kobiety pracują w tych samych zawodach, co oni, i zarabiają niewiele mniej, miałoby być sprzeczne z ich naturą?A skoro mężczyźni są egoistami, są z natury bardziej grzeszni. Mają też naturalną skłonność do dyskryminowania słabszych, co wynika z przytoczonej powyżej te znalazłam również w podręczniku Katolicka Nauka Społeczna z 2004 roku pod red. ks. Tadeusza Borutki, o. Jana Mazura OSPPE i ks. Andrzeja Zwolińskiego (s. 193). Trafiły tam zapewne przepisane z pierwszego polskiego podręcznika do KNS autorstwa Czesława Strzeszewskiego [w wydaniu z 1994 roku na s. 447]. Tyle, że powstał on przed II Soborem Watykańskim. Prace nad nim rozpoczęły się w 1959 roku. Pierwsze wydanie ukazało się w Paryżu w 1964 roku, pod pseudonimem Stanisław Jarocki, gdyż władze PRL zakazały druku w to możliwe, żeby treść zawarta w podręcznikach do KNS był niekompatybilna z posoborowym nauczaniem Kościoła? Brakuje też określenia, co w praktyce jest dyskryminacją, a co nie. Jedno wiadomo na pewno – Kościół zakazuje dyskryminacji także:O kobietach, wiedźmach i Maryi, która mówiła „tak”, ale zadawała mądre pytania. Rozmowa z abp. RysiemCzytaj także:Feministka zakochana w św. Ricie, strażniczka skarbów i Żydówka. Kim są kobiety Watykanu?
Więcej wierszy na temat: Fantastyka « poprzedni następny » Spijam soki nielegalnego ogniwa. Nazywają to grzechem. Nie poddam mojego ciała, będę walczył do końca. Tyle jest przemocy. Bezpiecznie spać nie mogę, sen, strzał, stukot pędzącego pociągu.. Groza-budzę się jestem sam, Oni polegli w polocie orła. Pije twoją zgrozę , mizerną. Sam-krzyczę, szał-celuje. Odłamek wczepił się w palec, Nie potrafiący pisać. Leżę. Zabiłem siebie grzechem. Nie mając rozgrzeszenia. Wbijam się w ziemię, grzechem. Dodano: 2012-04-01 13:25:21 Ten wiersz przeczytano 944 razy Oddanych głosów: 19 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »
Ludzka seksualność jest skomplikowana. Oddziałuje na nas fizycznie, psychicznie i duchowo. Ze względu na moc grzechu, która weszła na świat po upadku człowieka, Bóg dał nam duchowe prawa, by seksualność pozostała tym błogosławieństwem, jakim miała upadku w grzech, szatan od razu wykorzystał jej potężną moc działania. Skomplikował wszystko i oddalił ludzi od Bożego błogosławieństwa. Czyste, seksualne pragnienia ludzi zostały skażone przez grzech i nagle zaczęli się wstydzić swojej nagości. (I Księga Mojżeszowa 3,7-11) Nieczyste skłonności zostały obudzone i dręczą ludzkość od wieków – przez wszystkie i seksualna niemoralność„Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze. Podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę.” (List do Rzymian 1,26-27)Słowo Boże wyjaśnia ponad wszelką wątpliwość, że homoseksualizm jest przeciwny Bożej woli, Jego zamiarom i jest grzechem. Wszyscy ludzie są kuszeni do pożądliwości seksualnych we wszelkich możliwych formach, rodzajach i przejawach. Ale Słowo Boże i duchowe prawa w nim zawarte są bardzo wyraźne: wszelkie seksualne związki między mężczyzną i kobietą poza małżeństwem są grzechem i nie mogą być błogosławione przez Boga.„I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich. I błogosławił im Bóg, I rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną … Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem.” (I Księga Mojżeszowa 1,27-28; 2,24)Słowo Boże i duchowe prawa w nim zawarte są bardzo jasne: wszelkie seksualne związki między mężczyzną i kobietą poza małżeństwem są grzechem i nie mogą być błogosławione przez seksualność nie jest grzechem. Ale seksualne pożądanie kogoś poza małżeństwem stwarza pokusę, by zgrzeszyć. Biblia nazywa to „pożądliwością” i uleganie jej jest grzechem. Zalicza się do tego seks przedmałżeński, seks poza małżeństwem, nieczyste myśli o seksie – i praktykowanie homoseksualizmu. W tym zakresie Biblia jest bardzo konkretna. (Część wersetów biblijnych na ten temat jest podana na końcu artykułu).Bóg jest najwyższą instancjąNasza osobowość, skłonności seksualne, reakcje, orientacje, opinie, punkty widzenia itp. są bardzo złożone. Niektóre z nich są zaprogramowane w naszych genach, podczas gdy inne powstają pod wpływem naszego środowiska, okoliczności, wykształcenia, wychowania i innych kultura i normy w naszym świecie ciągle się rozwijają i zmieniają, lecz Bóg, Jego Słowo i Duch zawarty w Jego Słowie pozostaje niezmieniony. Kiedy Bóg wyraźnie zakazał homoseksualizm i inne niemoralne formy aktywności seksualnej, to nie dlatego, że był nieoświecony, naiwny lub nietolerancyjny. Prawo zostało nadane, by przeciwdziałać grzechowi i temu, że ludzkość daleko odeszła od pierwotnych zamierzeń i Bożego błogosławieństwa. To, co według Bożych standardów było kiedyś niemoralne, nie stało się moralne tylko dlatego, że większość ludzi dzisiaj to toleruje i szczęście, że prawa ludzkie i wolność człowieka są głównym tematem naszych czasów, a ucisk, przemoc, niesprawiedliwość i nadużycia są piętnowane. Jednak część tej „wolności”, o którą się dzisiaj woła i która staje się prawem, jest bezpośrednio przeciwna Bożym, duchowym prawom i odwołuje się bezpośrednio do grzesznych skłonności i pożądliwości ludzkiej natury. W najlepszym wypadku jest to błędny kierunek, a w najgorszym – samo zło. Ani nasze własne mniemania, ani opinie i poglądy większości, nie mogą być naszym najwyższym autorytetem. Bóg jest stwórcą. On jest Wszechmocny i tylko Jego wola, wyrażona w Biblii, jest niezmienna i doskonała – teraz i na homoseksualne są wyraźnie wymienione w Biblii jako odrażające dla Boga i jako takie nie powinny podlegać żadnej dyskusji wśród chrześcijan, którzy naprawdę chcą służyć Bogu. Jeśli wierzymy w Słowo Boże jako Słowo od Boga, to w ogóle nie ma o czym dyskutować. Nie możemy tego dopasowywać do naszych własnych celów, bez względu na to, cokolwiek to nie pozwoli, byś był kuszony ponad siłyTo, by nie żyć według swoich wrodzonych skłonności homoseksualnych wymaga ogromnej ofiary i może być walką, która trwa przez całe życie. Ale Bóg jest wierny. Obojętnie jak trudnym to jest i jak nie do zniesienia wydaje się być cierpienie, On daje nam moc, by zwyciężyć i żyć dla Niego czystym życiem.„Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść.” (I List do Koryntian 10,13)Punktem wyjścia jest krzyż – musimy umartwić wszelkie grzeszne skłonności i pożądliwości. (List do Kolosan 3,5-7; List do Galacjan 5,24) Danej osobie niekoniecznie zabierze lub zmieni naturalny pociąg czy orientację seksualną, ale nie musi ona być dłużej niewolnikiem grzechu. Zostanie uwolniona, by służyć Bogu i czynić Jego wolę. Taka ofiara jest niezwykle przyjemna Bogu i On da obfitą nagrodę, nie tylko kiedyś w niebie, ale już tutaj na ziemi. Bóg błogosławi tych, którzy żyją całkowicie dla Niego. Nikt, kto rzeczywiście oddał wszystko, by służyć Bogu, nie będzie tego żałował. Bóg pragnie tylko tego, co dla nas jest nienawidzi grzechu, ale również miłuje każdego grzesznika, obojętnie kim jest, jaka jest jego przeszłość i co zrobił. (List do Rzymian 6,23) On miłuje każdego z nas o wiele więcej niż potrafimy to zrozumieć. On posłał swojego Syna, Jezusa Chrystusa, który zapłacił najwyższą cenę za nasze grzechy i pokazał nam drogę wyjścia. Nie ma grzechu, za który Jezus by nie umarł; nie ma też pokuszenia, co do którego Bóg nie mógłby nam dać dosyć mocy, byśmy potrafili go przezwyciężyć. On wyciągnął Swoją rękę – uchwyć się jej!„Teraz zaś, wyzwoleni od grzechu, a oddani w służbę Bogu, macie pożytek w poświęceniu, a za cel żywot wieczny.” (List do Rzymian 6,22) Walka może być trudna, ofiara może być ogromna, ale nic nie może się równać z tym wiecznym, wspaniałym życiem, które Bóg da tym, których imiona są zapisane w Księdze Żywota – tym, którzy zwyciężyli. (List do Rzymian 8,18 i Objawienie Jana 3,5)Kilka wersetów z Biblii na temat niemoralności seksualnej„Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością.” (III Księga Mojżeszowa 18,22)„Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy. Ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego.” (I List do Koryntian 6,9-11)„Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył. A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim.” (Ewangelia Mateusza 5,27-28)„Uciekajcie przed wszeteczeństwem. Wszelki grzech, jakiego człowiek się dopuszcza, jest poza ciałem; ale kto się wszeteczeństwa dopuszcza, ten grzeszy przeciwko własnemu ciału.” (I List do Koryntian 6,18)„Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg.” (List do Hebrajczyków 13,4)„Dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości, aby bezcześcili ciała swoje między sobą. Ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze. Podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę. A ponieważ nie uważali za wskazane uznać Boga, przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zmysłów, aby czynili to, co nie przystoi. Są oni pełni wszelkiej nieprawości, złości, chciwości, nikczemności, pełni są również zazdrości, morderstwa, zwady, podstępu, podłości. Potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, wynalazcy złego, rodzicom nieposłuszni. Nierozumni, niestali, bez serca, bez litości. Oni, którzy znają orzeczenie Boże, że ci, którzy to czynią, winni są śmierci, nie tylko to czynią, ale jeszcze pochwalają tych, którzy to czynią.” (List do Rzymian 1,24-32)
kobieta nie jest grzechem